O tym że przenośna konsolka Nintendo to fenomen wie chyba każdy. Nie da się ukryć, że to właśnie na ten sprzęt wychodzą najbardziej nowatorskie i niekonwencjonalne gry. The...
Co prawda przeszedlem ta gre juz po japonsku, ale warto chociazby dla
lepszego poznania fabuly zagrac w nia ponownie. Jak dla mnie MUST HAVE
pelna geba i jak tylko pojawi sie w Polsce, to napewno kupie^^ Polecam
kazdemu:]
Generalnie gra wypada naprawde dobrze, z jednym minusem - sterowanie
podczas walk nie jest idealne, dużo lepiej wypadlby krzyżak do
sterowania + stylus do atakowania.
6
Daim 19.04.2008, 00:15
czyli jak wyglada sterowanie? chodzimy krzyzakiem, uderzamy
przyciskami? walki sa realtime czy turowe?
Daim: realtime, krzyżak jest do obsługi górnego ekranu, stylus do
dolnego ;]
Wracając. Gra jest po prostu przedobra. Jedna z lepszych gier, jakie
ostatnio dorwałem, dołączam się do Guile`a :3
Zdecydowanie NAJLEPSZA gra na DSa z obecnie dostępnych. Nie dość że
sama rozgrywka jest megaprzyjemna, to jeszcze ta fabuła... GoMati:
najlepsze jeszcze przed Tobą.
Nie spodziewałem się że po starych, dobrych fajnalach sprzed X-2
Square-Enix wypuści jeszcze jakąś wspaniałą grę. TWEWY nie ustępuje
pod żadnym względem najlepszym FFom. Ma zawirowaną historię, znaczenie
i głębię, których teraz na próżno szukać w nowych grach.
MOCNE 10!
Sterowanie jest świetne, tylko trzeba się do niego przyzwyczaić i
dobrze korzystać z cyngla (robi za switch'a - można do niego przypisać
przypinki żeby się nie mieszały).
Całkiem przyjemna gra, z miłą grafiką i przyjemną muzyką. Ale bez
przesady, fabuła nie jest jakaś porywająca... Gra trochę za bardzo
cukierkowa jak dla mnie.
Wybaczcie, ale moim zdaniem ta gra ssie i jest przekombinowana. Oprawa
graficzna i dzwiekowa jest na bardzo wysokim poziomie, ale glupawa
fabula i komiczne sterowania robia z tej gry jakiegos cudaka. Fajny
eksperyment, ale do mnie nie trafia.
Jesli natomiast komus podoba sie zadawanie ciosow jednoczesnie
stylusem i klawiszami (wklepujac je jak w dance dance revolution) to
gra zdecydowanie dla niego;p
Acha i wg Ciebie Daim gra nie zasługuje na więcej niż 3 mimo że walka
na samym dolnym ekranie ("Dance Dance Revolution" jest nieobowiązkowe)
jest bardziej złożona niż w Ninja Gaiden, a zaliczenie gry na 100%
jest bardzo długie i wciągające. Podobnież mnie śmieszą ludzie
komentujący fabułę którzy gry nie przeszli (a w rubryczce "ukończyłem"
widzę tylko 3 osoby). Słów mi brak.
Mi także gra się nie spodobała, pierwsze wrażenie: co to za walka z
żabami? Dziwi mnie że tak dużo osób dało 10, a pewnie po dwóch, trzech
tygodniach, skasują z karty i zapomną o tym tytule. :)
Daim: A pograłeś dłużej niż godzinkę? Z doświadczenia wiem, że trzeba
przywyknąć do nietypowego klimatu gry i pozornie zagmatwanego systemu
walki, a to trochę zajmuje ;) Słaba fabuła? Mnie się podoba- wg mnie
jak na Square-Enix jest co najmniej wybitna i bardzo oryginalna, no
ale to porównanie odnosi się samego SE, bo ogólnie jest tylko dobra ;]
Jeżeli firma porzuciłaby politykę kalania serii FF swoimi nowymi grami
i serwowała nam takie pozycje, jak The World Ends With You, to więcej
złego słowa bym o nich nie powiedział :)
16
Daim 24.04.2008, 22:54
Akyashi:
pogralem okolo godziny, ale zaden element gry mnie nie przekonal
(fajna grafika i muzyka to za malo).
Jesli chodzi o fabule to nie napisalem, ze slaba tylko, ze glupawa, bo
taka jest w moim odczuciu.
Zasadniczo jestem otwarty na nowe pomysly, ale ta gra jest zwyczajnie
przekombinowana i mi nie dala zadnej przyjemnosci z obcowania z nia,
podobnie odebralem jakis czas temu najnowszego Wario. Dla mnie te gry
nie sa warte nawet 5 eur.
"Pograłem około godziny"... to świetnie, nie ma co, Twoja opinia
rzeczywiście jest w takim razie bardzo uzasadniona, w końcu poznałeś
dość fabuły żeby ją oceniać jako "głupawą". Był też gdzieś już jakiś
młotek który dał AW niską ocenę bo "nie lubi strategii". A może to
przypadkiem Ty?
grzybiarz: podaj mi tytuł choć jednej gry z serii FF w której się nie
walczyło z żabami. :P Ta gra dorasta do najlepszych FFów i zapewniam
Cię że długo o niej nie zapomnę (tym bardziej że ostatnio nowe gry są
coraz gorsze).
A ile mialem grac? 5 godzin? skoro gra jest dla mnie lipna to nie bede
w nia cisnal niewiadomo ile, zastanow sie co piszesz. A ocene przy
jakiejs tam strategii chyba mozesz sobie sprawdzic i zobaczyc kto
oddal glos.
A tak w ogole to wszystko jedno czy sie walczy z zabami czy z
kolorowymi penisami - chodzi o to, ze system jest dziwaczny i
przekombinowany, przez to gra zamiast byc przyjemna i wciagajaca,
zwyczajnie odrzuca. Przynajmniej na mnie zrobila takie wrazenie. 3 to
max ocena jaka jestem w staniejej wystawic. Nie wiem z czego robisz
problem, siada ci na psyche fakt ze pod obrazkiem tam na gorze sa inne
cyferki niz bys chcial? W takim razie ciekaw jestem jak sobie radzisz
z powazniejszymi problemami w swoim zyciu.
Czlowieku, pogral godzine bo dluzej nie dal rady, chyba logiczne nie?
Po kiego wala ma grac w cos co po godzinie nie sprawia mu zadnej
przyjemnosci. Troche dystansu. Nikt nie kaze ci sie przestac spuszczac
nad ta gra to jest opinia Daima i ma do niej prawo. Jeden polubi drugi
nie. A fabula faktycznie jakas dziwna.
Czy logiczne to nie wiem- nie podpasowało mu, jego sprawa. Jak dla
mnie godzina to za mało- niektóre gry rozkręcają się dopiero później,
do niektórych trzeba podejść po jakimś czasie. Te 5h to optymalne
rozwiązanie ; ) deq, sam też powinieneś mieć troszkę dystansu- to że
Feanorowi podoba się ta gra nie znaczy że się nad nią spuszcza i nie
wiadomo co jeszcze- Ty tak robisz przy grach które Ci się podobają?
nie sądze ; )
Niewiele mnie obchodzi czy Feanor sie tytulem zachwyca czy nie,
problem polega na tym, ze najwyrazniej sprawia mu bol niechec Daima do
tytulu. I to ze na skizo.org bedzie miala przez niego o te 0.1 punkta
mniej, zupelnie jakby od tego zalezala jej sprzedwalnosc. Na tym
polega srednia ocen. Jeden daje 5 drugi 10. Nie mam czasu grac 5
godzin w cos co mnie zupelnie nie wciaga, wiec nadal uwazam takei
postepowanie za logiczne. Jeszcze mi sie nie zdarzylo zebym zalowal
decyzji.
deq: Wyluzuj trochę. Weź parę głębokich wdechów i przestać najeżdżać
na Feanora. Jego uwagi były jak najbardziej uzasadnione (np. ocenianie
gry tylko dlatego, że nie lubi się gatunku, jaki sobą reprezentuje).
Również uważam, że godzinka to mimo wszystko mało, aby wypowiadać się
o fabule jakiejś gry. Daimowi się gra nie podoba, jego sprawa- jeden
woli ogórkową, drugi pomidorową. Wg mnie ma do tego prawo, nawet
jeżeli nieco pochopnie podszedł do gry. Feanorowi się podoba i
wytoczył jakieś kontrargumenty na obronę gry. Dlaczego ludzie tutaj
skaczą sobie do gardła, gdy ktoś ma inne zdanie od nich?
25
Daim 25.04.2008, 19:06
A przepraszam, ty jakos swiezo do Polski wrociles czy jak? nie znasz
tutejszych obyczajow?:D
Ow, seconded. Mnie to tam ryba, kto jaka ocene wystawi, bo faktem
jest, ze ta gra jest specyficzna i nie kazdemu musi sie odrazu (czy
nawet w ogole) spodobac. Mi ta gra sie podobala, przede wszystkim
przez to, ze jestem zafascynowany Japonia i akurat ta gra oddala w
naprawde wielkim stopniu klimat jaki panuje w Shibuyi, jak i porusza
wiele kwestii zwiazanych ze spoleczenstwem, co rowniez bardzo lubie w
grach. Niestety grajac w gre godzine, to sie fabuly nie pozna, co
najwyzej jej poczatek, wiec ocena fabuly wedlug daima jest raczej
niesprawiedliwa, ale malo mnie to interesuje, bo z gra jest jak z
ksiazka, jesli mnie takowa nie zainteresuje od pierwszych stron, to
przewaznie jej nie przeczytam, mimo wielu pozytywnych reakcji na jej
temat, wiec normalka. System walki tez nie jest dla kazdego, bo trzeba
naprawde duzej wprawy, by nauczyc sie go odpowiednio obslugiwac,
niestety milosnicy oldshcoola nie znajda w tej grze nic dla siebie (no
moze paroma aspektami fabularnymi), ale ja jestem osobiscie za
zmianami, bo system walk w pierwszych FF-ach wkurzal mnie od zawsze,
bo zawsze od poczatku kazda walke traktowalem jako przymus, czego
bardzo nie lubie. Anyway lepiej by sie zrobilo, jakby ten flame sie
skonczyl, bo mimo wszystko gusta ludzie maja rozne i nie powinno sie o
nich dyskutowac;)
A czemu nie? Daim jest śmieszny i mam prawo sobie z niego pozdzierać
tak jak i on ma prawo do skrajnie niskiego oceniania gry w którą nie
grał (w godzinę to nawet 50% systemu nie poznasz, nie wspominając już
o fabule, a akurat grafika i muzyka to jedyne elementy do których wg
mnie można się w grze przyczepić [pętle w utworach doprowadzają do
szału jak już ma się 70 godzin na liczniku]). W końcu po to można
podglądać kto jak oceniał żeby oceniać oceny. Gra jest dość
specyficzna z początku, ale im dalej tym jest lepiej - jak już to
chyba gdzieś mówiłem, podobnie jak z filmem Battle Royale (oceniając
tylko po początkach można pomyśleć że BR i Gra z TWEWY to to samo).
Tyle że jeśli uznajesz że gra nie jest dla Ciebie i rezygnujesz z
poznania jej, ocenianie jej jest po prostu śmieszne. To tak jakbym ja
poszedł najeżdżać na WarioWare (wywaliłem ją po 20 minutach bo nie
dość że nie spodobały mi się minigierki to jeszcze gra jest po prostu
obrzydliwa estetycznie). Jak idziesz do klubu HH i skarżysz się że ta
muza jest do bani to jasne że dostajesz w zęby. Jak nie lubisz to nie
wchodzisz.
Biorąc pod uwagę fakt, że to nie ja z braku argumentów i/lub małej
powierzchni kory mózgowej pierwszy uciekam się do bezcelowych
wycieczek osobistych, to raczej Tobie by się świeże powietrze
przydało. Oceniasz grę mimo tego że w nią nie grałeś (godzina... nie
bądź śmieszny) i nie masz nic na poparcie swojego zdania o niej. QED.
Mi nie brak argumentow, mi po prostu szkoda czasu na glupia dyskusje w
necie z zakochaneym w jakiejs grze nerdem. Daj sobie juz spokoj bo to
sie zenujace robi.
Ciekawy, współczesny klimat i oprawa. Fabuły jeszcze nie poznałem, bo
też "grałem aż godzinę" :P ... Nie trafia do mnie niestety system
walk, gubię się w nim nieco. Pogram dłużej i zobaczymy czy coś z tego
będzie.
slabiutkie 3: grafika (styl, wykonanie jest b.dobre), muzyka, "realia"
kompletnie nie dla mnie... jakby to byly black metalowe klimaty to bym
gral z wypiekami na twarzy... odradzam... a no i gameplay nie cieszy
tylko jest przekombinowany.
Po przejściu gry jestem nią zachwycony. Mimo wszystko że przeszedłem
jeszcze sporo przede mną. :] Story zaskakiwało do samego końca, jak
już myślałem że rozgryzłem to się przekręciło o 180*. Naprawdę jeden z
najlepszych i NAJBARDZIEJ DOPRACOWANYCH tytułów na DSa. (mimo
negatywnych opinii na temat dopracowania, wszystkiego da się nauczyć i
opanować z czasem a mniej niż 7 to ocena krzywdząca) Polecam każdemu i
daję 9+/10 :] Kawałek obcinam za klimat który nie wszystkim
zdecydowanie może wpaść w gust. :]
Klimat jest bardzo fajny, mimo że z reguły odrzuca mnie wystrój typu
HH/graffiti/trendy ("z reguły" to ja go nie toleruję), jest on w tej
grze bardzo nienachalny, jest tu sporo j-pop/j-rock, a do tego całość
ma swoje uzasadnienie w fabule, a dokładnie jej znaczeniu. Właśnie
dlatego że ja jestem z zupełnie odmiennego bieguna klimatycznego, że
tak się wyrażę, niż ta gra, pozwoliłem sobie postawić jej mocną dyszkę
- jeśli mnie klimat nie przeszkadzał (przestał po tych tutorialowych
rozdziałach), to chyba nikomu nie powinien.
w calej dyskusji o gustach zapomnieliscie o jednej rzeczy. Ocene grze
powinna wystawiac jedynie osoba, która ją ukończyła. Tak po prostu
jest uczciwie. Nigdy nie wystawiam ocen grom, w ktore gralem 2 godziny
lub ktore odrzucily mnie od razu.
39
Feanor 07.05.2008, 18:08
esemoka wypraszam sobie, mnie cały czas o tę rzecz chodziło. :P
esemoka to nie jest serwis dla recenzentow tylko dla graczy od graczy
ktorym nie placa za katowanie kazdego crapu od a do z. Jesli gra jest
smieciem widac to po 2,3 godzinach. Nie mow mi ze roznica w ocenie
wystawionej przez kogos kto gre przeszedl bedzie tak odmienna od tej
wystawionej przez kogos innego. Dla mnie takie wahania to gora 1,2
stopnie. Mowie o ogolnej sytuacji nie konkretnie o tym tytule.
2 czy 3 godziny do dosyc czasu zeby stwierdzic czy ci cos pasi czy
nie. Jesli po tym czasie cos cie przy niej trzyma, znaczy ze warto
pograc. Jesli jednak po tak dlugim czasie nadal nie przemawia do
ciebie mechanika gry czy design czy inne pierdoly twoja ocena nie
ulegnie zmianie tylko dla tego ze sie bedziesz zżymał nad nią przez
kolejne bezsensownie zmarnowane godziny. To chyba proste.
Jak widać po kliknięciu na "zobacz kto głosował" różnica w ocenie
wystawionej przez kogoś kto grę przeszedł będzie całkowicie odmienna
od tej wystawionej przez kogoś innego. Książki też oceniasz po
okładce, a filmy po pierwszych 10 minutach? Jak gra nie jest dla
Ciebie to nie grasz i nie oceniasz. Jak nie lubisz komedii
romantycznych to je olewasz a nie wystawiasz 3 bo jest brzydki plakat.
Jedna spinka lecząca, jedna spinka Angel wspomagająca leczenie (jest
kilka kombinacji, dlatego żadna spinka lecząca nie jest lepsza od
drugiej; ja chyba na końcu używałem jakiegoś małego ale szybkiego
leczenia z dużą ilością use'ów i spinki Angel wzmacniającej siłę
leczenia), Velocity Tackle (ewoluuj z MPP z Velocity Attack Tigre
Punks - nigdzie się bez którejś z tych spinek nie ruszam), i reszta
jak Ci pasuje. Polecam np. któryś z ostatnich Shockwave'ów (są dwa,
jeden ma więcej uderzeń a drugi jest silniejszy), Black Saturn lub
jakieś strzelanie (koniecznie takie po którym przeciwnik ma stagger,
żeby można było nim juggle'ować), Ontamę (to co rysujesz kółko i Neku
tnie wokół siebie) i w sumie to na tyle z moich ulubionych spinek.
bardzo napaliłem się na tytuł, skoro Akuyashi pieje z zachwytu nad grą
od SE, to nie może być ona słaba ;) - szukam długiego jRPGa i jak na
razie kandydatem był FF3 ale tWEwY zbyt ciekawie się prezentuje... nie
wiem tylko czy gra jest bardzo trudna (hardkorowe nie są dla mnie) i
jak wygląda walka... i nie chodzi mi o wytłumaczenie "na górnym
ekranie używasz przycisków, na dolnym TSa"... myślę o dokładniejszym
opisie. Aha, postać porusza się po jakichś miejscówkach czy tylko
oglądamy cut-scenki i wybierami z listy miejscówki gdzie walczymy,
slowem , czy jest choć odrobinę eksploracji... jakbym miał M3 to bym
nie pytał, ale nie mam i przeznaczam sporo kasy w tytuł co do którego
nie jestem pewien (a do wyboru mam też phoenixa, dla którego można
powiedzieć kupiłem DSa). Bardzo będę wdzięczny za pomoc!
Teoretycznie jakas eksploracja jest, ale czesto ograniczona nie
widzialnymi scianami (ktorych obecnosc jest wytlumaczona;P). Jesli
chodzi o system walki, to nie jest on hardkorowy, ale patrzac na
komentarze paru tutaj osob, moge smialo powiedziec, ze nie jest dla
kazdego, bo wymaga zrecznosci i podzielnosci uwagi. Przyzwyczaic sie
spokojnie mozna, tylko trzeba na to poswiecic troche czasu;)
ukończyłem ją. NAJLEPSZY jRPG na DSa - ze świetną (choć pozornie
płytką) fabułą, postaciami, systemem (tyle że należy dać mu sznasę),
grafiką, dźwiękiem itd. itp. Grać, nie gadać! :P Naprawdę, jeszcze nie
spotkałem się z tak fenomenalnym tytułem - teraz już rozumiem dlaczego
ludzie się wpieniali po ocenach na podstawie nie ukończonej gry -
zwyczajnie to nie ma sensu. Ode mnie dyszka, żadna gra w którą grałem
nie zasługuje bardziej! I mam zamiar spędzić z nią jeszcze wieeeeeele
godzin, by zaliczyć ją na 100%.
podpadne wielu ludziom, ale z recenzji wynika, że gra to jRPGi,
połączenie SIMS'ów z Pokemonami ? O lol, już samo to odstrasza.
(zresztą próbowałem zagrać i dziękuje, nie podoba mi się)
A tak btw. to źle wydedukowałeś. TWEWY to jRPG orginalny, jedyny w
swoim rodzaju, nie polegający jedynie na levelowaniu postaci. A to że
ci sie nie spodobał początek to potrafię zrozumieć bo na początku jest
troszkę drętwo ale nie należy się tym zrażać. Swoją drogą to M&L:PiT
też się rozkręca z czasem jeśli chodzi o drugiego najlepszego RPGa na
DSa.
SHADOW-XIII - Nic z tych rzeczy! Z pokemonami i simsami ma tyle
wspólnego co PS3 z mobilnością ;) Na początku jest ciężko, trudne
sterowanie może odstraszyć... ale potem jest masakra i nie da się nie
włączyć innej gry. Jakbym miał kupić TYLKO jedną grę, wybrałbym
właśnie tWEWY. O czymś to chyba świadczy.
Hmm... recenzja wywołała u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony
fajny, swobodny język, a z drugiej - przynajmniej mi, nie do końca
odpowiadała składnia co poniektórych zdań, nie do końca odpowiadała.
Acha - w pierwszej linijce ostatniego akapitu ostała się literówka.
Przy okazji - przy korekcie tekstu szczerze polecam sprawdzanie z
pomocą syntezatora mowy - przy jednoczesnym śledzeniu wzrokiem tekstu
i słuchaniu, wiele błędów jest znacznie łatwiejszych do wyłapania.
A poza tym moim "korekcyjnym" zrzędzeniem i wbrew niezbyt pochlebnemu
wstępowi - miło się czytało. :)
tWEwY jest małą rewolucją jeśli chodzi o jRPG.
Drastyczne zmiany widać w klimacie, wreszcie coś naprawdę
oryginalnego. System również do standardowych nie należy, a pewne jego
elementy chciałbym widzieć we wszystkich przyszłych produkcjach. A
czymże jest jRPG jak nie zlepkiem klimatycznej opowieści i systemu
walki.
Zarzuty co do fabuły imo są bezpodstawne - styl bardzo przypomina mi
anime i mniej proazjatyckim odbiorcom może nie przypaść do gustu nie
zachodnia forma. Sama historia po sztampowym początku powoli nabiera
tempa. Jak się wreszcie rozkręci zwroty akcji ścielą się gęsto. O co
chodzi gracz nie dowie się, aż do samego końca (a nawet smaczków
bonusowych, które nie mają może dużego znaczenia, ale dają sporo
klimatu), więc trzeba zaznaczyć, że ocenianie fabuły przed ukończeniem
gry jest dla niej krzywdzące.
Wróćmy do systemu. SE chciał wykorzystać 2 ekrany więc wyszło jak
wyszło. Żeby ogarnąć wszystko co się dzieje trzeba mieć chyba
rozdwojenie jaźni przy tak dynamicznym systemie, który karze nam
kontrolować w czasie rzeczywistym 2 postaci na raz, ale...
No właśnie, jest trochę ale:
1) Ekran górny jest upośledzony. Na mashowaniu jednego kierunku bez
patrzenia co się dzieje wychodzi się całkiem nieźle (ale chardkorowcy
oczywiście mogą go masterować)
2) Sami ustalamy jaki poziom trudności nas satysfakcjonuje. Nie
radzisz sobie - wrzuć easy, za łatwo, obniż poziom(!!!) i przełącz na
ultimate.
Oczywiście trudniejsze zmagania są lepiej nagradzane, ale przynajmniej
nie trzeba lv'upować godzinami, żeby ubić jakiegoś bossa. Jeśli grałeś
na wyższym poziomie easy osłabi go na tyle, że wygrana nie powinna
sprawić większego kłopotu.
3) System mody, ubrań itd też jest IMO "nieobowiązkowy", mój brat
skończył grę nie chodząc po sklepach, bo same itemy podstawą siły
naszej postaci nie są. Hardkorowcy natomiast wycisną ostatnie bonusy z
modnych pinezek i założą ubrania wymagające chorych sum i ilości
rzadkich itemów do kupienia
Podsumowując system hardcore i newb friendly... czy można chcieć
czegoś więcej?
Można, bo kwadratowi znowu liczą na cierpliwość gracza.
Wprowadzenie opcji continue jako bonus w połowie to IMO kompletna
porażka, chyba jednak walczący z systemem nowi gracze też by ją
docenili.
System również od standardów odbiega (imo in plus), więc trzeba dać mu
szansę i się przyzwyczaić.
Podsumowując: świetna oryginalna gra
[ale oceny osób których pierwsze wrażenie odrzuciło w głosach
użytkowników imo są sensowne i sprawiedliwe, jak gra jest nie dla
każdego to dysonans między recenzentami a graczami wyraźnie to
pokazuje]
61
Zephyr 11.08.2008, 21:56
gdzie są moje akapity...
przecież tego się przeczytać nie da :(
62
grzybiarz 12.08.2008, 14:02
Jak cos to pisz na forum, w komentach nie ma akapitów.
Ta gra jest superaśna!!
Jedna z najlepszych na ds'a
66
critz 13.09.2008, 14:29
Cudowna gra. Głeboka fabuła (z podwójnym dnem ;), rewolucyjny system
walk (multum sposobów na walkę stylusem a nawet mikrofonem), grafika
miód (stylizowana na anime), i muzyka spox (niektóre piosenki wciągają
jak czarna dziura, aczkolwiek japońska wersja miała 1 czy 2 wiecej z
lepszych). Nie wspomnę o klimacie, drugiego takiego nie znajdziesz
nigdzie indziej.
Po prostu grzech nie zagrać jak masz kasę i DSa. SE wreszcie pokazało
że nadal mogą zaskakiwać.
Niestety część tracków z oryginału została zastąpiona, a mianowicie:
3) Imprinting (JAP) - Three Minutes Clapping (US)
7) Fighting for freedom (JAP) - Deja vu (US)
11) Owaji-Hamari (JAP) - Owaji-Hamari (US)
12) Psychedelic (JAP) - Twister-Gang-Mix (US)
14) NOISY NOISE (JAP) - Transformation (US)
15) Satisfy (JAP) - The One Star (US)
16) Make or Break (JAP) - Emptiness and (US)
Obydwie wersje mają po 34 utwory.
W wersji japońskiej bardzo lubie NOISY NOISE, Satisfy, a szczególnie
świetne Make or Break.
W wersji amerykańskiej podoba mi się tylko Emptiness and. Reszta co
najwyżej średnia.
Jak chcesz sprawdzić to wpisz na Youtube.com tytuł piosenki i obok
"TWEWY OST".
Co oczywiście nie zmienia faktu iż polecam tę grę całym sercem ;)
Techno w WEWY? Jakoś zbyt uogólniłeś Bolger... ogólnie to dużo j-popu
i tzw. cute-drama rocku oraz shibuya-kei. BTW nawet jeśli techno to
co? Jeśli jest dobre i pasuje do gry to ja jestem za - elektroniki nie
słucham a WipEout'a nie wyobrażam sobie bez Aphex Twin czy Kraftwerk'u
tak jak Tony Hawk'a bez Ramones'ów i innych.
A jak inaczej nazwiesz "Give me all your love"? I czy ja pisałem, że
nie lubię techno..? ;-) Jak dobre, to czemu nie! Gdybym nim gardził,
napisałbym "wiksa". Ej, a w Wipeout to na serio jest Afx? Łąąąą, muszę
jak najszybciej zagrać w którąś cześć : O