UWAGA! Przeniesienie domeny skizo.org jest aktualnie w trakcie realizacji. Jesli komus nie dziala forum lub nieaktualizuje sie strona to niech skorzysta z adresu: skizo.gaminator.pl. Podajcie dalej, dziekujemy!
Gdy kompilacje Final Fantasy VII rozpoczęły swój żywot, nikt nie spodziewał się, że ich końcem będzie gra, która w rzeczy samej jest początkiem. Autorzy Crisis Core stanęli...
EJ no sluchajcie jakrzucacie takim tytulem to przynajmniej rzucicie
choc jeden screen... tak nie mozna robic to jestjkby nie patrzec >>>>
FINAL FANTASY !!
2
Anonymous 20.12.2004, 21:54
czemu bez obrazków?
3
yareq 22.12.2004, 11:24
a gdzie screenyyy ???
4
Krzych Ayanami 22.12.2004, 18:39
Obrazków chyba jeszcze nie ma...Po prostu gra była dotychczas
zapowiedziana na komórki i chyba tylko w Japonii.
5
Anonymous 26.12.2004, 10:46
byle tylko to nie było action rpg bo jrpg do tej nazwy mi tylko pasuje
6
SnejK 26.12.2004, 21:25
Na komórki gra zapowiada się ciekawie... materie będziemy zdobywać
poprzez znajdowanie różnorodnych kolorów, które musimy "pobrać" naszym
aparatem zainstalowanym w komórce. Ciekawe jak to będzie wyglądać na
PSP... Wogóle to zdawało mi się że to Crisis Core ma wyjść na konsole
sony, a Before Crisis raczej nie ma się pojawić na PSP:]
7
Elendar 30.01.2006, 08:01
Mniam Mniam...eee a gdzie screeny?? Ja nawet w ciemno kupując chce to
:D:D
8
Peuce 30.01.2006, 20:02
jak to bedzie action rpg to pojade do japonii i skopie im ich żółte
dupska albo wysle im waglik!
Mam dziwne wrażenie, że jednak to Final Fantasy III na DS'a będzie
lepsza od Crisis Core'a na PSP...
13
Rykuzushi 30.05.2006, 20:51
chyba żartujesz sobie. To nie są rendery, zresztą nie możemy
spekulować nie widząc nawet trailera, jednak mimo wszystko ta gra
trafi na moją konsolkę :)
14
adasiek 01.08.2006, 09:51
zobacz sobie 2screna!! gorsza niż na ds??
15
Areks 01.08.2006, 10:06
adasiek: mu chodziło pewnie o grywalność, a nie o grafike :/
16
Marold 31.08.2006, 19:38
powiem tylko tyle ze fakjnie ze 9 osub juz sie pokusiło o ocene
17
adasiek 31.08.2006, 20:28
9 osub. pisze się 9 osób
18
Kakashi_hatake 01.09.2006, 18:47
Kiedy ta gra wyjdzie oO?
19
Barracudo 09.04.2007, 10:04
Po obejzeniu trailera mniemam ze to bedzie hicior :) moze w koncu
fanboy-e nintendo zamkna jadaczki gadajac ciagle o odgrzewanych
kotletach jak zobacza to cudenko w akcji :)
20
oilonroK16 09.04.2007, 10:19
to bedzie cos w stylu Kingdom Hearts :>. No i fajnie bo KH bardzo
przypadło mi do gustu ;]
21
Logitech 28.08.2007, 15:41
proszę się przyjrzeć Crisis Core na PSP i FF4 for DS :) Obie historie
to odgrzewane kotlety jednak wiadomo, który smaczniejszy ;)
22
Kojin 28.08.2007, 15:49
Pardon? Crisis Core odgrzewanym kotletem? Chyba Ci się coś pomyliło...
23
Logitech 28.08.2007, 16:09
Nie zupełnie. Jeśli grałeś w oryginalnego FF7 i oglądałeś Last Order
dołączone do AC to prawdopodobnie znasz już większość fabuły Crisis
Core. Domyślam się nawet demka końcowego. Nowe "anioły" i stary dobry
kotlet ;)
24
Kojin 28.08.2007, 16:33
Twoje rozumowanie jest nie tyle naciągane co po prostu nielogiczne. No
chyba że mnie coś ominęło i określenie gry mianem odgrzewanego kotleta
w przeciągu ostatnich tygodni zyskało nowe znaczenie i w tej chwili
oznaczać może praktycznie każdą pozycję niezależnie od jej tytułu czy
gatunku.
Domyślasz się końcówki CC? No gratuluje, zważywszy na fakt że tytuł
ten jest prequelem FF7, na prawdę nie wiem jak to zrobiłeś. Nie chce
mi się wykłócać bo jestem zmęczony, niewyspany i co gorsza czuję że
zaczynam się robić zgryźliwy, ale jeżeli CC określasz mianem kotleta
to chylę czoła ;)
25
czajnick 10.09.2007, 10:42
nie jest zle! dzwiek jest do kitu a nie muzyka... a muzyka musi sie
kojarzyc z ff7 bo to jest ff7 :] jak muza byla by inna to co by to byl
za ff7 ? to tak jak by nie bylo zadnego z bohaterow z ff7... ok...
starczy :]
26
Rykuzushi 17.03.2008, 07:15
Już 1 kwietnia w moje rączki trafi ta pozycja :)
27
DXT 21.03.2008, 09:37
Zawiodłem sie troche - zrobiona ladnie ale sama rozgrywka
srednia.Przede wszystkim anemiczne jak na hack&slash walki..Wole
jednak system w GoW nie mowiac juz o wygladzie postaci.
Co ci się nie podoba w wyglądzie postaci??!! Czy Zack i ten blondynek
Lazard nie wyglądają cool ze swoimi buźkami i kolczykami kupionymi na
jakiejś paradzie równości??! A pograłeś w to dłużej? Tylko będąc
prawdziwym fanem najlepsiejszego FFa jakim jest VII możesz się
dostatecznie zagłębić w cudowną fabułę tej gry!! A widziałeś jak Zack
był smutny kiedy stracił przyjaciela?? Ojej, nie dość, że twardziel to
jeszcze czuły, jakie cudowne. BEST GAME EVER! To jak panowie, składamy
się na defiladę na cześć Square-Enix, że po raz kolejny dzięki nim
możemy cieszyć się wspaniałym światem siódmego Finala?!
Wybaczcie, taki mały sarkazm ;) 8h na liczniku i szczerze mówiąc,
przyjemna gierka, ale fabularnie skopana (och Zack jakiś ty 'menski',
a twoje problemy egzystencjalne zupełnie mnie nie ruszają), zaś system
walki pod wieloma względami kuleje. Mimo to bardzo grywalna pozycja ;]
Bo ja wiem. Muszę przyznać, że jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony
poziomem fabuły w grze. Postaci są bardzo ciekawe, nawet dubbingu o
dziwo da się słuchać. Gra sama w sobie choć monotonna to jak na razie
mi się nie nudzi, i choć posiada trochę wad śmiem twierdzić, że
nareszcie mamy pozycję godną noszenia nazwy FFVII. Jest o wiele lepiej
niż się spodziewałem i chyba napewno zakupię oryginał w wersji PAL gdy
się pojawi.
Po kolei - walki - po cholere wchodzi w tryb zamiast siec od
razu,przeciwnicy czekajacy az sie nimi po kolei zajmiesz...graficznie
tylko filmiki ujda,reszta nie siega poprzeczki wyznaczonej przez GoW -
srednie animacja bohatera,przeciwnicy przewidywalni...Nie jest to hit
- ot w miare dobra gra choc monotonna.
Dlaczego cały czas grafikę i walki w tej grze porównujecie do GoW? FF
jest starsza o ile, pół roku? No i to nie miał być GoW pod żadnym
względem.
33
Rykuzushi 21.03.2008, 15:32
Nie grałem w Crisis Core, bo czekam na złożone zamówienie, ale
komentarze niektórych mnie rozwalają. Też nie rozumiem, dlaczego dwa
odrębne gatunki gier są do siebie porównywane? God of War vs Crisis
Core? Śmieszne... tylko ktoś bez wyobraźni mógł na coś takiego
wpaść... następnie będzie Echochrome vs Daxter, a potem Burnout vs
Metal Gear ;/
34
Rossetti 21.03.2008, 15:50
Ja jakoś nie lubię FFów. Tak samo jest z tym. 7/10
Rykuzushi to ten sam gatunek niezaleznie od tego jaki ma skrót w
katalogu - idziesz i sieczesz w czasie rzeczywistym rozbudowujac
umiejetnosci i popychajac fabule do przodu - slowem hack&slash.Jak
zwal tak zwal - nie kazdy sie podnieca samym FF w tytule.Oczekiwalem
duzo lepszej oprawy i duzo szybszej rozgrywki.
DXT: Przesadzasz ... tzn. ja zdecydowanie wolę GoW bo nie mam
sentymentu do serii FF... ale nie podjąłbym sie (mimo wszystko)
porównania obu tytułów jako hack'n'slash a jeśli już to GoW przy FFCC
to totalny prymityw... (ale fajny :D)
A ja mam mieszane uczucia. Grafika ładna (fakt, to nie poziom GoW, ale
nie każda gra ma tak wyglądać), muzyka świetna, trochę trąci dubbing
(ale tak często jest). Monotonna rozgrywka, psująca bardzo klimat.
Gdyby zamiast tych walk w czasie rzeczywistym zrobili klasycznego
jRPG, byłbym wniebowzięty... A tak to... Brakuje czegoś.
skizo - jako ze obie gry rozpatrywalem na tej samej zasadzie - czyli w
trakcie grania - porownanie nasuwa sie samo - w obu mozesz siec ciagle
jednym uderzeniem(czasem uzywajac specjalnego ataku ktory mozna
ulepszac w trakcie gry),obie sprowadzaja sie tylko do walki(tym
bardziej ze podnoszenie statystyk w FFCC odbywa sie automatycznie a w
GoW mozna samemu wybrac którą umiejetnosc sie podpakowuje),i to
sieczka i to sieczka - ot dla mnie GoW wypada lepiej -graficznie,pod
wzgledem dynamiki walki,AI przeciwnikow,o calej koncepcji swiata i
glownym bohaterze nie wspominajac bo to inne klimaty.Zadna nie jest
gra specjalnie ambitna ale w GoWa gra sie przyjemniej.Nie popadajmy w
paranoje - jak wyjdzie np.mordobicie z serii FF to nie ma co na sile
dorabiac ideologii tylko porownac do najlepszych gier tego typu i
tyle.Zgadzam sie tutaj z Nightmare ze walki turowe i wiekszy wplyw na
statystyki i podnoszenie levelu wyszlyby tej grze na dobre.
DXT, GoW to nie hack'n'slash a gatunek action adventure. Lecisz z
fabułą równo, a w samym gameplay'u chodzi jedynie o pokładanie równo
setki potworów/ludzi. Natomiast Crisis Core to action RPG, zdobywasz
staty, kupujesz przedmioty z których możesz korzystać w czasie walki.
Nigdy nie porównałbym Kingdom Hearts do Gow2 czy chociażby jedynki...
dwa całkiem odrębne gatunki i na pewno nie jest to hack'n'slash...
42
małpka 22.03.2008, 08:25
DXT - równie dobrze możesz porównywać PoP i Raymana. Wszak to
platformówki. Do tego co napisał Rykuzushi dodam tylko że: a) GoW jest
amerykański a FFCC japoński czyli niemożliwym jest by w FFCC latały
flaki a krew zalewała ekran (ogromne różnice kulturowe); b) jakoś nie
widzę krwawej gry w świecie FF. Z kolei różnice w grafice na kożyść
GoW wynikają z późniejszego wydania tej gry.
43
tomee 22.03.2008, 08:43
Pograłem chwilkę i nie będąc wielkim fanem FF muszę przyznać, że mi
się podoba :)
Jak byscie gier nie nazwali mechanika ta sama - a takie podwyzszanie
statsow to o kant....bo wplywu wiekszego nie mamy - ot loteria.Nie
chodzi o flaki małpko tylko o ogolny infantylizm bohatera.Historia tez
jakby bardziej naiwna.Duzo lepiej by sie gralo w trybie turowym...
a teraz z innej beczki: w/g sklepu game.co.uk CC:FF ma ukazać się w
europie już 1.06.2008, ja osobiście zacieram rączki nad grą, jak
również czekam, kiedy dojdzie do mnie mój pre-order :D
46
Rykuzushi 25.03.2008, 00:06
W trybie turowym jest już sporo gier, gdzie nie ma infantylnego
bohatera i badziewnej historii. Jakaś oryginalność w tej branży musi
być, bo gdyby robiło się gry takie same, jaki wtedy mielibyśmy wybór?
Są gusta i guściki, niektórzy lubią ostrą jatkę w stylu GoW'a, inni
wzruszającą i dopełniającą fabułę Crisis Core i dlatego samemu trzeba
się określić za czym się bardziej jest.
47
STIVI 25.03.2008, 13:08
gra mi się podoba, denerwujące jest to na początku i końcu walki ale
da się przyzwyczaić, system walki jest dobry... muzyka bardzo mi się
podoba (btw: czy komuś ta muzyczka gdy się na gre na jedzie w XMB nie
kojarzy z jedną z piosenek rubika? xD), mało grałem nawet chyba
jeszcze godziny nie ma... z oceną się jeszcze wstrzymam
Gra naprawdę świetna pod każdym względem! Grafika, muzyka, fabuła-
cudo! Do tej pory żadna kompilacja Final Fantasy VII nie przypadła mi
do gustu. Ta gra zasługuje na jedną z najwyższych not! 9.5/10
@DXT też myślałem ze to jest loteria, ale tak naprawde w tej grze nie
ma nic losowego, jest ukryty licznik expa, a trafione comba odpalają
się pod jakimśtam warunkiem. Chociaż wkurza mnie, że to wszystko jest
ukryte..
Oj, DXT grabisz sobie ;] Wystawiasz 7 i nie zamierzasz się z tym kryć?
Fanboye zaraz cię zjedzą, że nie dałeś 10 czy 9 XD A co tam- ja też
dałem 7 i uważam, że taka ocena jest adekwatna do wykonania gry ;)
Taką też ocenę dałem w pewnej recenzji ;)
Dalem 7 bo nie podszedl mi system walki(namierzanie), losowosc
summonów,powtarzalnosc misji pobocznych(np ubijanie 1000 zolnierzy
bylo monotonne jak ruskie jajca),wykonanie(mogli schowac klinge miecza
skoro nie dalo sie wygladzic) no i fabula ktora mi osobiscie nie
lezy.I tak wysoko ocenilem wiec nie widze powodu do marudzenia.
Ten system expienia mnie zastanawia. Gdzieś nawet znalazłem tabelkę z
expem. Ale podczas misji zdobyłem lvl, a 15 minut później w dwóch
kolejnych walkach pod rząd zdobyłem po levelu.
Ja właśnie dzisiaj stałem się posiadaczem CC. Pograłem chwile i trochę
dziwny ten system gry... póki co nie wiem o co biega, a gra jako taka
raczej sprowadza się do ciągłego klepania Xa. Mam nadzieję że dalej
będzie lepiej, bo po ok godzinie zabawy trąci trochę nudą i
prostactwem...
to wygląda lepiej niż na screenach. Grafika naprawdę jest ładnie
wykonana, co innego architektura niektórych lokacji. Postacie
wyglądają tak jak w Kingdom Hearts 2.
70
Kojin 09.04.2008, 21:23
Nie no bez przesady. Lepiej niż na screenach (przynajmniej tych na
skizo) to na pewno nie wygląda. Ale fakt faktem że graficznie jest
bardzo przyzwoicie. Zwłaszcza modele postaci robią wrażenie. Tylko
japy im się strasznie drętwo otwierają podczas dialogów ;)
Dla ostatnich godzin spędzonych z tą grą...warto, naprawdę :)
72
f4llON 14.04.2008, 09:27
lvl.92
atk 255
stm 255
spr 255
mag 253
lck 162
full cure
mug
hp++
stm++
costly pounch
assult twister+
Ultima
EQP:
Soul of Heike
Zeidrich
Genji Gloves
Genji Armor
Tak w przyblizeniu skonczylem te gre. Po ekwipunku widac, ze malo co
mi w niej umknelo.
Ale powiem, ze tak jak pisze recenzent,ze jezeli nie gral ktos
wczesniej w jedna z najbardziej przemyslanych i dopracowanch gier jaka
niewatpliwie jest FFVII, to ta czesc nie przyspozy mu tej frajdy co
fanowi serii.
Dlaczego? Poniewaz ja nim nie watpliwie jestem. FFVII zajal mi w
przyblizeniu ok. 300h nie dlatego, ze nie umialem w to grac, wrecz
przeciwnie - tak dokladnie eksplorowalem te gre, tak bardzo mnie
pochlonela - cala fabula i wszystkie jej tajemnice. Wygralem tam
wszystko co sie dalo i odrkrylem takze. Po ukonczenu gry tak jak sie
jej nalezy, czulem sie wspaniale. Nigdy pozniej zadna gra nie dala mi
takiej radosci i satysfakcji. Po tej pozycji dlugo nie umialelm
odnalez zadnych wiekszych wartosci w zadnych kolejnych jrpg'ach (nawet
od Squera!). Dopiero obudzil mnie na nowo FF VIII, ktory wg mnie byl
porownywalny do FFVII, ale to juz zupelnie inna bajka.
Heh a Crisis Core? Coz gameplay niewatpliwie dobry i ciekawy, ale nie
nadrabia ducha calej serii.
Grafika jak najbardziej - super
Muzyka - swietna!
Historia - wiec na pewno mozna sie bardzo wzruszyc przechodzac te gre
i napewno nie jeden z Was co gral - uronil gdzies tam łze. Bo akurat
ten aspekt gry potrafil chwycic za serce.
Ale powiedzmy to nie jest to "TEN" FINAL!
Crisis Core pomimo, ze oceniam go na 8 za te pare atutow, nie umywa
sie do pierwozoru. CC jest jakby "łatka" do FFVII -
patch'em,uzupelnieniem, ktore jedak do konca SquareEnix nie wyszlo.
Czemu?
Odpowiedzia sa tu te wasze posty - bo kazdy z nas wodzil oczami po
sceneriach i samej fabule gry za Cloudem i wszystkim co sie z nim
laczylo, za tym co znamy i kochamy.
Cloud oddal juz w nasze rece historie Zack'a w "siodemce". A autorzy
wydaje mi sie chcieli na szybko odgrzac kotleta z duzą pompą i w
niesamowitej oprawie, czekajac na kolejny wielki boom VII!
Heh - nie udalo sie. Tak jak pisze autor recenzji -
nie zaspokoili NAS tylko pobudzili kubki smakowe. I po tej czesci
bedziemy chciec wiecej i wiecej!
Bo zawialo Legenda, ale tylko zawialo bo Omnislash to nie byl .... co
najwyzej skromny "crisis'owy" octa :P
POZDRAWIAM WSZYSTKICH FANOW SERII !!!
73
EmiyaShiro 15.04.2008, 16:50
" Po niezbyt udanej Dirge of Cerberus...bla bla bla" niewiem czemu ale
mnie Drige of Cerberus naprawde sie podobalo i rozkoszowalem sie ta
gra =]
74
Akuyashi 15.04.2008, 18:04
Dirge of Cerberus to jeden z największych gniotów, jakie widziałem.
Połączenie ułomnego shooterka z RPG dla niedorozwiniętych. Fabuła taka
głupia, że nie wiedziałem czy się śmiać, czy płakać. Jeden z dowodów
na to, iż Square-Enix to firma tocząca się ku dnie, która daje dowód
na to, że jakość nie przekłada się na ilość sprzedanych egzemplarzy.
W sumie to tak wszyscy wytykają tej grze, że nie umywa się do FFVII,
ale z drugiej strony moim zdaniem żadna z następnych części FF nie
umywa się do siódemki :) ( W XII nie grałem :>)
akuyashi, nie przesadzaj. Nie wszystkie gry SE są słabe. Chociażby
Kingdom Hearts czy Dragon Quest. Kolejne części Final Fantasy też nie
odbiegają od standardów. Jedynie co mnie denerwuje, to to, że podczas
tej kompilacji FF7, nie dano game designer'om wolnej ręki, a narzucono
im pewne rozwiązania. Tetsuya Nomura jako rysownik jest dobry, ale nie
powinen był mieszać się w wątki fabularne gry, według mnie SE w końcu
to zauważy i Tetsuya skończy tak jak Uematsu czy Sakaguchi, we własnej
firmie.
79
Fantasy5 16.04.2008, 08:16
jak ktos ma fajnom stronke z grami do ściongnięcia na psp prosze pisać
na gg 771740 lub email pinglek@buziaczek.pl
Rykuzushi: Kingdom Hearts i Dragon Quest faktycznie jeszcze trzymają
poziom, ale to zapewne dlatego, że ojcowie obu tych serii nadal
trzymają pieczę nad tymi grami i nie pozwolą ich skopać. FFy
powierzono jakimś "świeżym" pracownikom, przez co ujawniły się w tych
grach fetysze Japończyków w postaci mechów, zimnych-cool introwertyków
z kompleksami, przesadnych sangwiników z ADHD (również cool),
nadmiernego efekciarstwa, sztampowej fabuły itd. Nie skreślam tej
firmy zupełnie, bo mimo wszystko potrafią zrobić coś dobrego. Crisis
Core pokazał, że nie jest z nimi tak źle.
Mimo wszystko, w Crisis Core czegoś mi brakuje. Gra jest świetna, ale
pozostawia pewien niesmak. Dragon Quest, mimo, że od SE to tworzyło go
Level 5. Też drażnią mnie pewne pomysły Japończyków, ale cóż poradzić,
jaki kraj taki obyczaj. Motyw mecha jest często wykorzystywany, na
szczęście w Metal Gear Solid czy Xenogears nie mam powodów do narzekań
:)
82
igis 16.04.2008, 11:18
"Jeden z dowodów na to, iż Square-Enix to firma tocząca się ku
dnie..." o to mi chodziło.
"w postaci mechów, zimnych-cool introwertyków z kompleksami,
przesadnych sangwiników z ADHD (również cool), nadmiernego
efekciarstwa, sztampowej fabuły itd."
ekhm - mechy to były w ffvi, introwertycy (squall) w ff viii podobnie
jak adhd-boye (zell chyba taki był, nie?) - chciałeś powiedzieć, że
tego właśnie brakuje w nowych FF?
@Rykuzushi: Tyle, że MGS i Xenogears od początku skupiały się wokół
tej tematyki i robiły to świetnie. W takim FF VII też się pojawiały
mechy i inny podobni przeciwnicy, ale to co zrobili w DoC ze światem
tej gry to czysta przesada, na dodatek niesmaczna. Masa mechów +
jakieś latające deski rodem z filmu Back to the Future (COOL!).
Pomijam fakt, że cały świat klepał biedę, a Deep Ground masowo
produkowało maszyny z chyba powietrza i to w takiej ilości (nawet
Shinra nie korzystała z mechów podczas ataku Weapona >.>). Chodzi mi o
tą scenkę- http://youtube.com/watch?v=J1ctEPRpoLE Nawet w RE-CHANGE
Final Fantasy IV na DSa dodali podobną scenkę z inwazją mechów-
normalnie parskać śmiechem mi się chce. Poza tym SE ma jakiś uraz do
kobiet, że je w różnoraki sposób kala- w FF XIII Shiva zmienia się w
motor, a w DoC mamy jakiegoś naćpanego, zmodyfikowanego bachora. Jak
dla mnie- banał i przerost formy nad treścią. Prawdziwy FF to dla mnie
gra ze świetną fabułą, pełną zwrotów akcji oraz doskonale wykreowanymi
bohaterami (tak, wbrew pozorom Squall czy Zell w swoim czasie byli
takimi bohaterami). W mojej opinii do tego schematu pasują FFy IV-X
(chociaż czwórka pod tym względem była najsłabsza). Swoją drogą-
chętnie bym zobaczył, jak Crisis Core by się sprawował, gdyby nigdy
nie wyszedł Dirge of Cerberus. Fabuła na pewno byłaby dużo lepsza, no
i oszczędzono by nam widoku Gackta ;)
Po ponad 30h spędzonych z tym tytułem wreszcie mogę coś więcej na
temat tej pozycji napisać. A jest o czym pisać bo tytuł z jednej
strony cieszy i bardzo dobrze się prezentuje, a z drugiej zawodzi
robiąc smaka na więcej i wkurza różnymi mniej czy bardziej durnymi
rozwiązaniami. Ale po kolei – jakiś tydzień temu gdy dorwałem CC
w swoje łapska napisałem że trąci nudą i prostactwem. I faktycznie,
początek gry taki właśnie jest. Na szczęście po ok. 3-4 godzinach nuda
i wszędobylski chaos zanika a gracz zaczyna kumać o co w tym wszystkim
tak właściwie chodzi. O grafice pisać chyba sensu nie ma bo „koń
jaki jest, każdy widzi”. Muzycznie – jak dla mnie,
rewelacja. Fabularnie – tu już trochę gorzej. Niby wszystko gra,
mamy Zacka, Sephirotha i całą resztę ale i tak nie sposób oprzeć się
wrażeniu że całość (głównie za sprawą Genesisa, czyli jakby nie było,
motywu przewodniego) jest do FF7 dokooptowana trochę na siłę. Na
domiar złego, samej fabuły jest tutaj jak na lekarstwo – idąc
samym tylko trybem fabularnym, CC skończyć można w czasie poniżej 10h
(tryb mission wydłuża ten czas ok. czterokrotnie). Nie całkiem trafił
też do mnie system gry. Zasady Fuzji Materii w grze należycie
wyjaśnione nie zostały, mnóstwo wokół nich pytań i nie domówień, a Ci
którzy chcą wiedzieć „z czym to się je” muszą posiłkować
się różnymi FAQami znalezionymi w sieci. Ilość materii i ekwipunku w
grze wręcz odstrasza, a co gorsza większości z nich i tak nie użyjemy
ani razu. Co z tego że w CC znalazło się blisko 150 różnych materii
skoro do bezproblemowego przejścia gry potrzebnych jest nie więcej niż
15 z nich? To samo w kwestii akcesoriów – większość z nich jest
kompletnie bezużyteczna przez co ich funkcja sprowadza się jedynie do
zalegania w inventory. DMW to jedna wielka porażka. Nie wiem kto to
wymyślał ale ten przedziwny (losowy! – what the f…?)
system limitów i summonów to dla mnie największa wada CC. Lubię mieć
wpływ na to co wykonuje prowadzona przeze mnie postać, a tu tego
wpływu nie mam w ogóle. Limity i summony nad wyraz często odpalają się
w najdurniejszych momentach walki, a jak już się odpalają to w 90%
przypadków leci ten limit którego akurat bym oglądać nie chciał. Jakby
tego było mało, limity i summony są po prostu słabe i pod koniec gry
ich rola sprowadza się jedynie do bezsensownego wydłużania czasu
walki. Niestety, jedyny sposób na ich wyłączenie to status curse,
który blokując to cholerne DMW tym samym blokuje nam również możliwość
zdobycia kolejnego poziomu Zacka (zdobywanie kolejnych poziomów też w
dużym stopniu jest losowe – po co?). Zawodzi też poziom
trudności, szczególnie w trybie fabularnym. O ile z początku jest
całkiem dobrze wyważony, to wystarczy że w miarę na bieżąco wykonywać
będziemy misje dostępne w menu, by poziom trudności poleciał na łeb na
szyję. Pod koniec gry, gdy zdobyłem Costly Punch i itemy przełamujące
limity obrażeń/hp, czułem się jakbym grę kończył jadąc na cheatach. Co
gorsza, w trybie mission też różowo nie jest, po zdobyciu ww. zestawu
raptem kilka misji może wprowadzić nas w zakłopotanie.
Pomimo tych wszystkich wad, pragnę jednak zaznaczyć że w CC gra się
bardzo przyjemnie, chociaż oczywiście nie wyobrażam sobie grać w tą
pozycję bez wcześniejszego zaznajomienia się z FF7. Gdybym miał tytuł
ten oceniać to było by to coś pomiędzy 7 a 8 /10.
Bardzo fajna grafika (choć nieco puste otoczenie), dobra mzyka choć
mam wrażenie że cały OST to remiks jednego utworu i fajny gameplay
ale... padł mi czytnik i nie mogę jej dokończyć :( Może to i lepiej -
skończę najpierw rewelacyjne FF VII... w każdym bądź razie to fajna
gra choć nazywanie jej RPGiem to mooooocna przesada. Już chyba
Castlevania ma bardziej rozbudowany system ;)