+ zabawna, miła, niezobowiązująca gra
+ cała masa rzeczy do znalezienia i odblokowania
+ ładnie się prezentuje
+ banalnie łatwa
+ praca kamery czasem przeszkadza
+ przynudza przy dłuższych sesjach grania
8
Warto zagrac
[dmngz], 2008-06-16 20:31:47
W dzisiejszych czasach prawie każdej premierze dużego hitu kinowego towarzyszy gra wideo oparta na filmie. Po dwudziestu latach od ostatniego filmu na ekrany powraca doktor Jones, a na ekranikach DS pojawia się Lego Indiana Jones: The Original Adventures. Co ciekawe - gra opiera się nie na najnowszych przygodach Indy'ego, ale na poprzednich trzech częściach.
Rozgrywka zaczyna się w college'u, w którym uczy doktor Jones - służy on głównie do wyboru etapu, w którym chcemy zacząć grę (do dyspozycji mamy 3 części filmu, każda podzielona na 6 etapów), ale możemy w nim również stworzyć własną postać albo pograć w jedną z minigier. Po tym wyborze przenosimy się w wesoły świat Lego, w którym krzaki i kamienie można rozbić z pięści i wylatują z nich monety. Każdy etap rozpoczyna się od cut-scenki - wszystkie to komiczne wariacje na temat fabuły filmów. Są one nieme, więc niestety gracze nie zaznajomieni z kinowymi przygodami Indy'ego (są tacy ?) nie będą mieli zielonego pojęcia, co się dzieje (z drugiej strony - kto by się przejmował fabułą, jeśli nie jest w żadnym wypadku potrzebna do ukończenia gry). Gra sama w sobie to bardzo dobry trójwymiarowy platformer - graficznie nie można jej nic zarzucić, muzyka jest bardzo "filmowa" i mimo, że raczej przygrywa w tle, to pomaga budować nastrój, poza tym - co ważne - sterowanie jest bardzo dobre (choć czasem wszystko psuje praca kamery, ale o tym za chwilę). Jak na platformówkę przystało - nie ma tutaj żadnych skomplikowanych zagadek, ani miejsc, gdzie możnaby się zaciąć - jest za to trochę walki (głównie na pięści, ale można też znaleźć broń białą lub palną), sporo huśtania się na pejczu, przełączania najróżniejszych dźwigni i zbierania monet, które wylatują dosłownie zewsząd. W każdym z etapów oprócz Indiany do dyspozycji są też inne postacie (zwykle jedna lub dwie) - wśród nich zobaczymy znanych z filmów Short Rounda czy profesora Jonesa seniora. To, które z nich będą nam towarzyszyć, ma spore znaczenie w trakcie gry - każda z nich bowiem ma swoją unikalną zdolność, która pozwala jej dotrzeć w miejsca, w które inne nie mogą. W zależności od trybu gry, jaki wybierzemy, postacie będą albo przydzielane odgórnie, według scenariusza (tryb "Story"), albo też ich wybór będzie zależał od gracza (tryb "Free play").
Skoro już wspomniałem o trybie "Free play" - LIJ to gra dla "zbieraczy" - na każdym etapie jest poukrywana cała masa artefaktów. Wiele z nich można znaleźć dopiero w tym trybie, bo wymagają umiejętności postaci, które podczas normalnej gry nie są akurat dostępne. To trochę rekompensuje fakt, że gra jest dość krótka, a przy tym banalnie łatwa - oczywiście, jeśli ktoś lubi wyszukiwanie ukrytych rzeczy w grach.
Od pierwszego włączenia gry miałem w głowie jedną myśl - "To wszystko wygląda jakoś znajomo". Jak najbardziej - programiści z Traveller's Tales stwierdzili "nie naprawiaj tego, co nie jest popsute" i w zasadzie LIJ różni się od swojej poprzedniczki - Lego Star Wars - tym, że zamiast mieczy świetlnych mamy do dyspozycji znany z filmów bat. Na szczęście dla developerów, nikt chyba nie spodziewał się niczego innego, a na szczęście dla graczy, droga z odległej galaktyki na Ziemię nie pozbawiła gry fajnego gameplay'u i radości z grania.
Mimo jednak swoich wielu zalet, LIJ ma parę wad, które nie zmieniają może diametralnie odbioru gry, ale sprawiły, że od czasu do czasu krzywiłem się podczas grania. Po pierwsze - praca kamery. To chyba największy problem w grach, w których kąt widzenia jest ustalony odgórnie. Momentami widoczność była bardzo słaba przez zbyt duże zbliżenie, a czasem skacząc po platformach kamera była nisko i ciężko było mi ustalić, jak powinienem skoczyć (najbardziej mi to przeszkadzało w "Świątyni zagłady"). Po drugie - towarzysze Indy'ego potrafią ustawić się w taki sposób, że uniemożliwiają wykonanie jakiegoś skoku bez wylądowania w przepaści czy lawie. Po trzecie - mój największy chyba zarzut w stosunku do tej gry - nie nadaje się na dłuższe posiedzenia, bo potrafi trochę przynudzić. Co prawda, jest zróżnicowanie etapów - oprócz tych "chodzonych" jest też jazda wagonem w kopalni, samochodem czy motorówką - ale nie w tym rzecz. Trochę zbyt dużo jest lokacji, w których trzeba po prostu porozbijać kilka skrzynek i przełączyć jakąs dźwignię - więcej walki podkręciło by tempo gry i zlikwidowało wrażenie przestoju.
Podsumowując - mimo paru zastrzeżeń Lego Indiana Jones: The Original Adventures to jednak bardzo solidna platformówka, więc jeśli jesteś fanem Indy'ego albo podobało ci się Lego Star Wars nie tylko dlatego, że jesteś fanem Gwiezdnych Wojen - zdecydowanie warto sprawdzić.
hahaha, jaki dym - 'Myzrael to było do mnie?', nie no chyba sie
przewroce, hahaha. ja tez chce wiedziec - dobra ta gra maćkukuczku?
7
Myzrael 10.05.2008, 14:53
maciekkuczek: Nie, to było do twojego starego :P Ta gra to praktycznie
to samo co LEGO w uniwersum SW, ale mam nadzieję, że utrzyma poziom
ostatnich kloców. Wtedy kolejny tytuł wzbogaci bibliotekę.
"Ta gra to praktycznie to samo co LEGO w uniwersum SW" - ale to
wygląda tak, jakbyś też grał w Indiane.
"Nie odpowiadam na żadne pytania." - odpowiedział maciek k. pseudonim
maciekkuczek ucinając tym samym spekulacje na temat jego rzekomej gry
w najnowszy tytuł na konsolę Nintendo DS, Lego Indiana Jones. Komisja
śledcza powoła... ;) Dajmy spokój, zdarza się, nie warto wypisywać
100 komentarzy do takiej akcji...
Hehe nie no gość trzyma nerwy ze stali. Bez komentarza. Już na temat
to mnie się do kolejnych klocków nie śpieszy. Lego Star Wars na DSa to
dla mnie porażka przez mały ekran i pracę kamery (na PS2 dużo więcej
widać) no i dla mnie Lego SW miały sens tylko podczas gry z kimś w
dwie osoby, nie mam dwóch DSów żeby pograć w to z narzeczoną (a z nią
właśnie przelazłem Lego SW na PS2).
Każda gra o Jonesie będzie lepsza od kretyńskiej 4 części.
17
duderski 29.05.2008, 20:54
a ja jestem swiezo po czwartej czesci i film mi sie podobal. ford daje
rady az milo. co do lego star wars to gralem na dwa dsy i gameplay byl
zajebisty dlatego czekam na jonesa w wersji lego. brawo maciej
18
deq 30.05.2008, 01:35
No dla mnie 4 to szambo ale np Daim tez jest zajarany. To chyba zalezy
od tego co kogo trzymalo przy trylogii. Daim woli 2 od 1, dla mnie dwa
to sciek a przy jedynce siedze na mokrym. Kewstia zajawki. Aha mowilem
juz ze czwarta to szambo?
Feanor: podpisuje sie pod tym. Dwa lata temu wyzerowalismy z kobitka
Lego SW. 100 pieprzone procent:D Powaznie ta gra na multi zamiata. A i
czy mowilem juz ze czwarta czesc...;D
dzis dzis dzis, gra juz wyszla. kazdy podjarke złapał, a nikt nic nie
napisal :p szkoda bo myslalem ze czegos sie dowiem, a sam teraz
wyprobowac niestety nie moge
22
deq 03.06.2008, 21:45
spoko spoko jeszcze ciezko o romka, ale wkrotce obie wersje
przetestuje:D
rozgrywka tak jak powiedzial Guile niewiele sie rozni od starwarsow,
jednak graficznie wyglada lepiej. klimat jest fajny i mozna pograc w
to na singlu chociaz ja bym chyba nie przetrwail. ta gra doskonale
sprawdza sie w multi i wlasnie w multi polecam ja przetestowac. razem
z bratem przeszlismy complete sage i byla niezla zajawka. tutaj juz po
pierwszym epizodzie widze ze jest znacznie lepiej... maciej pewnie w
niebowziety :p
26
deq 04.06.2008, 13:11
Gra mega:D Mechanika teoretycznie jest identyczna jak w SW ale.. ALE
jest to indiana jones i to czuc:D Duzo wiecej przelaczniczkow, latania
na bacie, zbierania kawalkow mapek, zdmuchiwanie pochodni, kopania
lopata dziur.. no indiana jones pelna geba:D Wlasnie bede testowal z
dziewczyna jak smiga na multi. Polecam bo indiana Jones'em az pachnie
w tej grze:DDD
Dokladnie tak, w tym temacie nic sie nie zmienia. Na multi Indiana
naprawde zostawia cie bez butow. Druga postac przestala byc dodatkiem.
Plansze zostaly zaprojektowane tak by wspolpraca odbywala sie non
stop. Niby w poprzednim lego bylo podobnie ale tutaj.. mm:D Wrecz nie
wyobrazam sobie dalej grania na single, nawet jesli wiecej obrazen
dostaje biorac po mordzie od wlasnej laski;P
ciekawe czy lego batman tez wyjdzie na dsa czy zostanie na pececie i
stcjonarkach. a wracajac do tematu to dodam jeszcze, ze gram tez w
wersje na duzy ekran i musze powiedziec ze indy na dsa nie odstaje od
niej za bardzo. rewelacja
30
Guile 04.06.2008, 20:16
Lego Batman zostal zapowiedziany na wszystkie konsole, w tym na DS-a.
NIe no matrix to porazka w dizsiejszych czasach;P Zostal sparodiowany
w tylu publikacjach, ze juz nikt chyba nie potrafilby sie nie smaic
ogladajac lub grajac w cos z tym zwiazanego.:D
Hehehe wlasnie robiac free play w drugiej misji znalazlem
przytwierdzonego do sufity luka skywalkeraa:D Scenka z Vgo epizodu
hehe nawet miecz swietlny lezy pod nim:DDD
Deq, dlaczego? Matrix to było mistrzostwo (jedyna strzelanina którą
znam na pamięć :P), a na 2 pozostałe części leję, bo mam Animatrix.
BTW w grach z serii Lego chodzi o parodie, więc śmiech podczas gry w
Lego Matrix byłby jak najbardziej pożądany :P
na koncu pierwszej planszy jones przeszukuje kieszenie i wyciaga z
nich rozne rzeczy (udaje glupiego, bo chodzi o posazek) i jedna z tych
rzeczy jest glowa c-3po. takich smaczkow jest chyba wiecej. a co do
batmana to bardzo dobrze ze wyjdzie na dsa. w ogole ostatnio o co sie
nie zapytam czy to w newsie, na forum czy nawet shoucie, to pierwszy
odpowiada zawsze Guile :D brawa za ogolna, niemałą orientacje.
36
Guile 04.06.2008, 23:25
Przewaznie jak kombinuje sobie nowa konsole, to probuje byc ze
wszystkim z nia zwiazaynym na bierzaco. W wakacje kupuje sobie PSP,
wiec najpewniej jeszcze bede zorientowany takze i w tym temacie;)
Gre da sie skonczyc dosc szybko ja jestem pod koniec drugiego aktu ale
staralem sie zerowac plansze na tyle na ile sie dalo. Roznica miedzy
ukonczeniem gry a dotarciem do koncowki jest ogromna. W Pierwszej SW
Lego nowe lokacje odkrywane dopiero we free play ograniczaly sie do
pojedynczych pokoi tutaj czasem otwierasz sobie zupelnie nowa droge
skladajaca sie z 3,4 ekranow:) Masterowanie gry troche zajmie.
Aha i taka refleksja, roznica graficzna miedzy pierwsza plansza a np
swiatynia zaglady w akcie drugim jest kolosalna. Jak ktos
dojdzie/doszedl to wie o czym mowie i czy w zwiazku z tym nie nachodzi
was mysl, ze ten engin spokojnie pociagnal by np cos a la wind waker?
Jesli da sie wykrzesac z tego TAKA grafike jak w swiatyni to ja marze
o zeldzie w tpp.
Wiem ze sie podniecam ale nie moge wytrzymac :Dakcje przy multi
rozwalaja kompletnie, naprawde polecam grac z kims. Np pod koniec
Poszukiwaczy w trakcie walki z niemieckim bokeserem (slynna scena przy
samolocie) gra brzebiega dokladnie tak samo jak w filmie:D Ja odciagam
uwage i staram sie nie zginac w walce na piachy z niemieckim schabem a
moja kobitka odpala w tym samym czasie klockowy samolot by na koncu
efektownie odciac bokserowi leb:D To jest feeleing hehe><
Guile: nie to pomylka, mialem nadzieje ze nikt nie zauwazy ;/
pojechalem tylko pierwszy epizod i teraz czekam na brata jak
przyjedzie i wtedy z 10h i jones peknie. a chcialem dac grze ocene,
potem dodalem ja do ulubionych i do "gram teraz", a potem z rozpedu
dalem ze ukonczylem. nie wiem jak sie z tego wycofac x_X kombinowalem
wczoraj ale nie wyszlo, mozna w ogole? noob, wiem :p
To jest chyba najbardziej wciągająca gra ostatnich miesięcy. Dobrze,
ze wyszła w czerwcu bo aż strach pomyśleć co by było z moimi ocenami
gdyby wyszła wcześniej ;] Szkoda tylko że nie ma możliwości gry
online, bo multi i tak nie mam z kim sprawdzić niestety.
@Bolger to nie do konca tak ze sie tym samolotem steruje, trezba po
prostu klasycznie pare rzeczy zbudowac jakies dzwignie przelaczac i
efekt koncowy to dekapitacja, ale grajac samemu musisz to kontrolowac
sam lub czerpac z pomocy przydupasa sterowanego przez ai. Na multi
mega wypada wlasnie podzial obowiazkow. Ja leje sie policzkowalem ze
schabiakiem co chwile krzyczac do panny czy dlugo jeszcze z tym
samolotem mam czekac no mega sprawa:D I takie akcja non stop sa wiec
imo gra w singla traci urok. No a co do wi-fi to powiem szczerze, ze
nie wyobrazam sobei tego jakos. Sporo dzieje sie tu na zasadzie
polecen ustych czyli ustalacie co kto robi zeby sie nie pozabijac
wzajemnie a i save raz na plansze wymaga dluzszych sesji, ktos ci sie
wylaczy alebo wylapiesz laga, dc i koniec od poczatku. Mysle ze dla
tego nie zaimplementowali takiej opcji.
Aha, co do DQ Monster to powiem ci ze nie do konca o to mi chodzilo.
Grafa z IJ jest sporo lepsza zwlaszcza w dungeonach i jak jasna
cholera pasuje mi do wind wakera. Nawet olewajac cell shading na rzecz
gladkich ladnych tekstur. Jak widac w nowym lego da sie to zrobic.
jeszcze troche poczytam wypowiedzi deqa i dalej bede gral sam i nie
zaczekam na brata :D a gre bankowo przejde takze duderski w rubryce
"ukonczylem gre" bedzie nie tylko dla picu :p
52
Bolger 05.06.2008, 18:18
A ja ci powiem, że z tym "schabiakiem" nie trzeba się bić :) Można go
unikać.
Chętnie bym pograł z kimś w multi. Skoro w singlu gra "robi", to co
dopiero będzie w multi?:) Zdecydowanie wole przyziemne klimaty, niż
jakieś Star Warsowe mieczyki. Polecam.
Czy multi należy jakoś odblokować? W głównym menu go nie nie ma takiej
opcji...
58
deq 19.06.2008, 20:33
Musisz zejsc do sklepiku z pierdolami (pietro nizej niz lewele) i tam
na polkach po lewej stronie na dole masz multi. Wiem ze to dziwne ale
tak jakos pogmatwali dostep do wifi.
przyjemna giera, szkoda, ze nie mam czasu, zeby w nia wsiaknac na
dluzej...
61
mateusz4444 21.06.2008, 10:15
Nie mam co prawda możliwości pogrania w multi ale w singlu też jest
przyjemnie. Gra nie nudzi się szybko jeżeli przechodzi się po 2-3
plansze na jedna sesje grania. U mnie już ukończona, nie
masterowana(lekko poniżej 50%). Polecam w singlu(a z tego co słysze w
multi jeszcze lepsza). A takie pytanie mam, czy są jakieś podobne gry
do tej na diesa(poza lego star wars)?? Już nie mogę doczekać się LEGO
batman (a ten ma wyjść dopiero we wrześniu) :)
62
fedord 23.06.2008, 13:15
No no no LEGO Indiana Jones na ds świetnie śliczna oprawa graficzna
hmmm gra warta uwagi